Borelioza – cichy (nie)przyjaciel

Borelioza – cichy (nie)przyjaciel

Mieliśmy plagę otyłości, cukrzycy, Hashimoto, a teraz coraz więcej osób ma boreliozę – tak, mnie też ona dopadła.

Już nie raz pisałam o moich objawach – ciągłe osłabienie, bóle stawów (tak rwące, że czasem nie jestem w stanie stać, czy czegoś wziąć do ręki, a noce są nieprzespane), słabe mięśnie, gubienie myśli, zapominanie słów, problem ze skupieniem i problemy jelitowe. Co jakiś czas mam 1-2 dniowy „atak grypowy”. Objawy jak przy typowej grypie, tylko zamiast gorączki osłabienie koło 36 stopni i ciśnienie 90/45. 2 lata temu miałam taki stan prawie cały czas – 2 tygodnie w szkole, tydzień w domu, tydzień w szkole, 2 tygodnie w domu.

Myślałam, że to niedożywienie, Hashimoto, osłabienie organizmu. Niedawno leczyłam Yersinię, więc miesiąc po antybiotykoterapii zrobiłam badanie morfologii, która wyszła jeszcze gorsza niż zwykle. Pierwsza myśl

dietetyczki, która mnie prowadzi, żeby zrobić badania na boreliozę.

Badanie CD57, wynik = 54 – przewlekła BORELIOZA. Nie spodziewałam się tego, bo nigdy nie miałam kleszcza, a przynajmniej o tym nie wiem.

Co się okazuje? Prawdopodobnie boreliozą mogą zarażać również komary i każde inne gryzące zwierzęta. Zarazić mogą nas też kleszczowe nimfy – tak malutkie, że zazwyczaj nie jesteśmy w stanie ich zobaczyć. Napiją się krwi i odpadają, a my zostajemy z infekcją.

Objawy boreliozy:

  • rumień wędrujący (tylko u 20% zarażonych)
  • bóle głowy
  • sztywność karku
  • bóle korzeniowe (tzw. „korzonki”)
  • zaburzenia czucia
  • zapalenie mózgu
  • poczucie gorąca lub zimna na skórze i kończynach
  • porażenie nerwu twarzowego, jednostronny paraliż twarzy
  • zwykle jednostronny ból zębów i szczęki
  • obniżone zdolności intelektualne
  • szumy, piszczenie i dzwonienie w uszach
  • nagła całkowita lub częściowa utrata słuchu
  • przykurcze palców
  • przemieszczający się klujący ból („prądy”)
  • niedowłady
  • drażliwość
  • zmiany osobowości
  • skoki ciśnienia
  • nadciśnienie
  • niedociśnienie
  • bóle w klatce piersiowej
  • duszności, nietolerancja wysiłku
  • obrzęki i bóle stawów (zazwyczaj kolana, barki, łokcie)
  • bóle ścięgien i mięśni
  • nawracające zapalenia stawów
  • podwójne widzenie
  • ciemne lub jasne plamki przed oczami

Czyli jak widać objawy mogą być przeróżne, dlatego tak ciężko ją zdiagnozować. U mnie została wykryta po 15 latach chorowania. Dlatego jeśli podejrzewacie u siebie to choróbsko – zróbcie badania. Zawsze wychodzę z założenia, że lepiej wiedzieć, że nic nam nie jest, niż dowiedzieć się, że coś nam jest zbyt późno.

Ja od dłuższego czasu myślałam o „borelce”, ale skoro nie miałam kleszcza, to nie badałam, żeby nie wyjść na hipochondryczkę. Dobrze, że w tym kierunku poszła moja dietetyczka. Także bardzo ważne jest być pod opieką dobrego dietetyka i lekarza. Leczenie przewlekłej boreliozy nie należy do najłatwiejszych i trzeba to robić z głową.

Zuza Jankiewicz Zakręcona Kawiarenka

tick-1465066_1920