Otyłość u dzieci to już nie są puste słowa, to sprawa którą mamy na własnym podwórku

Otyłość u dzieci to już nie są puste słowa, to sprawa którą mamy na własnym podwórku

Zgodnie z obowiązującą definicją WHO nadwaga to zaburzenie, w którym wartość wskaźnika BMI mieści się pomiędzy 85 a 95. Otyłość rozpoznajemy gdy wskaźnik BMI jest równy lub większy 95 centyla.

Niby wszyscy wiedzą, a problem ciągle rośnie. Pamiętam z czasów mojej podstawówki, że dzieciaki z nadwaga, to były pojedyncze przypadki na tle szkoły. Teraz często jest ich kilkoro w klasie.

Mamy problem i to dość poważny, bo ciągle rośnie ilość dzieci z nieprawidłową masą ciała i to już na etapie edukacji przedszkolnej.

To teraz trochę liczb żeby Wami wstrząsnąć. Już od 10 lat w ramach „Europejskiego Projektu Monitorowania Otyłości u Dzieci„ prowadzone są pomiary  masy ciała oraz wysokości u dzieci w wieku wczesnoszkolnym (6-9lat) i co trzy lata publikowane są wyniki i wskazywane tendencje wśród europejskich dzieciaków. Wyniki analiz pokazują, że w tej grupie wiekowej co trzeci chłopiec i co piąta dziewczynka cierpi na otyłość. To dane ogólnoeuropejskie, a jak jest w Polsce zapytacie. Wg danych WHO w Polsce otyłych jest 14% chłopców i 10% dziewczynek w wieku 6-9lat. Ponadto, co piąte dziecko ma nadwagę. A żeby to Wam jeszcze lepiej zobrazować to powiedzieć możemy że jedna trzecia dzieci uczęszczających do klas 1-3 ma nieprawidłową masę ciała. Skoro przeciętna klasa w podstawówce liczy 25 osób to oznacza, że w każdej klasie mamy 8 dzieci z problemami z wagą…..

Na świecie już ponad 124 miliony dzieci i młodzieży jest otyłych, a prognozy nie są optymistyczne. Nadmiar masy ciała ma bardzo poważne konsekwencje zdrowotne. Jeśli sytuacja nie poprawi się przewiduje się, że do 2025 roku u ok 12 miliona dzieci będzie występowała nieprawidłowa tolerancja glukozy, u ok 4 miliona dzieci rozwinie się cukrzyca, a u 38 milionów zostanie stwierdzony nadmiar tkanki tłuszczowej. W 2010 roku Instytut Żywności i Żywienia opublikował badanie, w którym otyłość dotyczyła 10% dzieci w wieku 9 lat, a nadwagę miało ok 20% dzieci; najnowsze badania pokazują że na przestrzeni 3 lat (2015-2017) otyłość rozpoznano u 24% dzieci w grupie 6-9 lat. Statystycznie otyłość występuje częściej u chłopców oraz dzieci mieszkających w dużych miastach. Odsetek nastolatków z otyłością zwiększył się trzykrotnie w przypadku chłopców oraz dziesięciokrotnie u dziewczynek w stosunku do lat 90-tych.

A teraz co możemy z tym zrobić, gdzie szukać przyczyn takiego stanu rzeczy.

Odpowiedź jest oczywista – bądź najlepszym przykładem. Tak, Ty rodzicu bo to Twój obowiązek wychowywać dzieci na zdrowych i szczęśliwych ludzi. To od Ciebie rodzicu, zależy wszystko i to Ty musisz nauczyć dzieci wszystkiego o życiu zanim zacznie się uczyć tabliczki mnożenia.

Skoro tylko 34% dzieci je codziennie owoce, a tylko 23% warzywa. Co trzecie dziecko pije codziennie słodkie napoje, lawinowo rośnie ilość spożywanych słonych przekąsek i posiłków typu fast food, a aktywność ruchowa maleje dramatycznie wraz z wiekiem, to ja się pytam czyj to zakres obowiązków, czyja kompetencja?

Z nastolatkami to już w ogóle łatwo nie jest. Tylko 15% dziewczynek i 25% chłopców w wieku 15 lat spędza więcej niż godzinę dziennie na aktywności fizycznej, a dalej już tylko gorzej.

Ilość czasu spędzanego na aktywności fizycznej maleje wprost proporcjonalnie do czasu spędzanego przed telefonem i komputerem.

Ponad 2 godziny dziennie spędza przed komputerem czy telefonem 80% chłopców i 70% dziewczynek w wieku 15 lat. Świat oszalał na punkcie zdobyczy techniki, każdy chodzi i jeździ z telefonem przed oczami, a ostatnio słyszałam, że pojawiają się nowe jednostki chorobowe związane z nadmiernym używaniem telefonów – jedna dotyczy przeciążenia kciuka, a druga skrzywienia kręgosłupa w odcinku szyjnym.

Kolejna sprawa nawyki żywieniowejeśli coś jest nawykiem to znaczy że musieliśmy być na niego narażani w wielokrotnie, nikt nie mówi o okazjonalnym pączku czy pizzy. O co chodzi zatem z tymi nieprawidłowymi nawykami żywieniowymi. A rzecz jest prosta i to bardzo, odwieczny brak czasu, którym tak często posługujemy się żeby zagłuszyć wyrzuty sumienia; Mamy nieprawidłową częstotliwość posiłków, jemy w biegu albo wcale, omijamy posiłki, jemy monotonnie. Często w aucie czy przy budce, wieczorem albo nawet nocą zasiadamy do wysokoprzetworzonego posiłku, bo na inny już nie mamy czasu. A dzieci patrzą i uczą się. Skoro rodzice piją słodkie napoje to ich dzieci robią dokładnie to samo.  Największe zależności zaobserwowano w spożyciu warzyw i owoców; jeśli rodzice jedzą ich mało, to dzieci również jedzą niechętnie. No i przyznać się moi drodzy jak często jecie wspólne posiłki bo statystyka też w tej kwestii ma tendencje spadkowe. A badania pokazują, że w grupie w której często jada się wspólne posiłki nadwaga i otyłość występują rzadziej.

My rodzice często zapominamy że dzieci są świetnymi obserwatorami i widzą co i jak jedzą rodzice. Nie da się ich oszukać i nie załatwi tego za nas żadna placówka.

Malejąca aktywność fizyczna to kolejna rzecz, z którą tylko my rodzice możemy sobie poradzić. Bo jeśli sami spędzamy czas na kanapie z telefonem albo pilotem to dzieci będą miały takie same nawyki, jeśli do najbliższego sklepu jedziemy autem zamiast wybrać spacer to nasze dzieci zrobią to samo. Pamiętajcie Kochani że to My jesteśmy wzorem do naśladowania, a przez pierwsze lata życia idolem i tylko od nas zależy jak potoczy się życie naszych dzieci. To My kreujemy im rzeczywistość dopóki są małe, wierząc że kiedyś będą potrafiły same dokonywać wyborów.

Otyły czterolatek jest 4x bardziej narażony na otyłość w dorosłości, natomiast otyły nastolatek to już prawie 80% pewność że będzie to też otyły dorosły.

Text: Joanna Strzałka- Złotkowska Be Fit Mom – Szczecin