Jestem Panią swojego czasu

Jestem Panią swojego czasu

Często obserwuję ludzi, ich reakcje, emocje, zachowania w różnych sytuacjach. Lubię wiedzieć, że każdy z nas jest inny, że wymiana zdań czy poglądów może być dla mnie lekcją. Zauważam też, że wielu z nas łączy…brak. Brak czasu.

Tak przynajmniej deklaruje większość z nas: chciałabym pobiegać , ale nie ma czasu, popracowałabym nad sobą, swoim rozwojem, ale kiedy? Ubierajcie się! szybciej, nie mamy czasu! – poranna domowa mantra. Nie mam czasu, nie mam kiedy.

Trzeba przyznać, że żyjemy w pędzącym świecie, ale czy z pewnością nie mamy na nic czasu?

Są przecież wokół nas kobiety, które regularnie uprawiają sport, spotykają się ze znajomymi, takie które podążają za swoimi pasjami, rozwijają się. Nasuwa mi się pytanie, czy  one wypowiedziały walkę pośpiechowi? Skąd mają czas?  Ja również należę do grona kobiet znajdujących czas. Znajduję go mimo wymagającej pracy zawodowej, jeszcze bardziej wymagającego zajęcia, jakim jest wychowywanie dzieci i prowadzenia domu.

Jestem trenerką, marketingowcem, menadżerką i korzystam ze swojej wiedzy.

Ilekroć czuję, iż tracę kontrolę nad własnym czasem, sięgam po trenerskie metody „zarządzania sobą w czasie”. Jakiś czas temu wróciłam do tej, zwanej 60/40, która pozwala mi na zaplanowanie czasu. Tu nasuwa się uwaga, że zaplanować należy tylko część czasu, którym dysponujemy, zgodnie z tą reguła, to 60 procent. Ten czas przeznaczam na zadania podstawowe, takie jak praca zawodowa, zajęcia domowe i opieka nad dziećmi.  Pozostałe 40 procent czasu traktuję jako rezerwę na nieoczekiwane wydarzenia i czynności spontaniczne, na przykład rozładowany akumulator w aucie, czy nagły telefon ze szkoły ( chociaż absolutnie tego nikomu nie życzę).

Jeśli zrealizuję już zadania, które zaplanowałam na 60 procent, a nie wydarzy się nic spontanicznego i nieoczekiwanego, wtedy mam czas na rozwój i przyjemności, hobby i odpoczynek.

I tak dzięki metodzie 60/40 znajduję ten brakujący czas. Was również zachęcam drogie Czytelniczki do stosowania tej metody w planowaniu swojego czasu. Dzięki temu zyskacie nad nim kontrolę, uwolnicie się od poczucia przeładowania obowiązkami, a konieczność ” wydłużania zbyt krótkiej doby” stanie się jedynie stereotypem, którego należy obalić.

text:Ania Kaczyńska Alteratio.pl