Pierwsze wrażenie – część VIII

Pierwsze wrażenie – część VIII

„Biznesowy bon ton, czyli szumy na linii” to seria felietonów, które publikować będziemy w każdy trzeci piątek miesiąca. Autorką jest Nina Kaczmarek – od zawsze „wolny strzelec” i aktywna kobieta. Praca na etat nigdy nie była jej po drodze. Własne działania, współpraca z innymi, realizowanie wizji, które uprzednio wymyśla są tym, w czym czuje się najlepiej. Swoje doświadczenia biznesowe i pracę z ludźmi obserwuje czujnym okiem i wyciąga wnioski ucząc się, jakich postaw unikać, a jakie są wskazane. Nie będą to żmudne dywagacje o ilości dziurek na sznurówki w butach eleganckiego mężczyzny, ani spory o głębokości dekoltu pani bizneswoman. To będzie wiedza praktyczna, z postaw, zachowań, komunikacji i relacji z drugim człowiekiem na scenie biznesowej, opisana w przystępny dla oka sposób.

Pierwsze wrażenie – część VIII

Od spotkania, do spotkania, biegiem, ale zawsze z uśmiechem na twarzy.  Bo to, jak Cię odbiorą w pierwszym momencie może być istotne na dalszą relację biznesową i nie tylko.

Jak myślisz ile czasu zajmuje nam przeciętnie wyrobienie sobie opinii na temat drugiego człowieka? Zdumiewające, ale nawet 0,1 do 30 sekund może być decydujące przy wyrobieniu sobie zdania w oparciu o pierwsze wrażenie. A co się nie składa? Błędem jest założenie, że tylko wygląd. Ważne są także: postawa, tembr głosu, prędkość wypowiadanych słów, gestykulacja, a najlepiej jeśli to wszystko będzie ze sobą kompatybilne.

Nina Kaczmarek

Mówi się, że słowa, głos i mimika to kolejno 7, 38 i 55% składowych na ogólny odbiór całej sylwetki człowieka. Jest to o tyle ciekawe, że w psychologii spotykamy się z określeniami takimi jak: Efekt Pigmaliona  i Efekt Golema .

Obydwa efekty są odmianami samospełniającej się przepowiedni, gdzie przy Efekcie Pigmaliona będziemy oceniali osobę przez pryzmat jej zalet, a w Efekcie Golema, będziemy patrzyli na nią krytycznie.

W praktyce?

„Na nasze” znaczy to, że jeśli się z kimś umawiamy na spotkanie i dla nas wartością jest np. punktualność, a dana osoba przyjdzie na czas, to automatycznie w naszej opinii zyska w rankingu i będziemy skłonni do idealizowania jej, że jest: rzetelna, uczciwa, konkretna i jest to Efekt Pigmaliona. Jeśli jednak ta osoba spóźni się, to automatycznie będziemy skłonni inne jej wartości oceniać poniżej rzeczywistych, być może założymy że jest niekonkretna, mało profesjonalna i wątpliwie rzetelna – to jest Efekt Golema.

W ten sposób jesteśmy skłonni oceniać w oparciu o inne wartości, które są dla nas ważne: ubiór, uczesanie, schludność, czy głośność mówienia.

Co możemy z tym zrobić?

Przede wszystkim warto  pamiętać, że efekt pierwszego wrażenia możemy zrobić tylko raz i jeśli się to nie uda, ciężko będzie to odpracować. W pierwszym wrażeniu mogą pojawić się błędy, które będą wynikiem składowych opisanych wyżej.

Mając świadomość oceniania przez pryzmat naszych wartości, możemy wyjść ponad to i otworzyć się na drugiego człowieka bardziej serdecznie.

Możemy też mając wiedzę na temat osoby z którą się spotykamy wykorzystać ją i zastosować się do potrzeby chwili. Jeśli na przykład będzie to spotkanie mocno biznesowe, a po drugiej stronie spotkamy osobę ceniącą formalny ubiór możemy także ubrać się stosownie do sytuacji.  Gdy ktoś ceni sobie prestiż i elegancję, możemy zasugerować spotkanie w takim właśnie miejscu, ale i odwrotnie. Gdy szykuje nam się spotkanie w luźniejszym środowisku, warto podarować sobie szary garnitur i porcelanowe filiżanki.

Jaki ubiór pasuje do jakiej sytuacji opowiem w kolejnym artykule. Na teraz wniosek jest taki, że po raz kolejny nasza ogłada towarzyska sprowadza się do bycia przygotowanym do spotkania. Warto wiedzieć, z kim i o czym będziemy rozmawiać, wówczas zwiększamy sobie szansę na taki odbiór naszej osoby, o jaki nam chodzi.

Z biznesowym pozdrowieniem Nina Kaczmarek