Przyszła mama czeka na pieszczoty. Czyli o tym, dlaczego warto masować ciężarną.

Przyszła mama czeka na pieszczoty. Czyli o tym, dlaczego warto masować ciężarną.

Mity na temat masażu kobiet w ciąży w dalszym ciągu są obecne w naszym społeczeństwie. Niestety cierpią na tym przyszłe mamy, którym wmawia się, że „plecy w ciąży mają boleć, a stopy puchnąć”, a z drugiej strony „ciąża to nie choroba”. I jak tu znaleźć złoty środek? Być świadomym, pytać, szukać, rozmawiać – to nam da rozwiązanie i otworzy oczy, i umysł na pewne sprawy.

Masaż kobiety ciężarnej jest jedną z wielu metod, które można zastosować na dolegliwości bólowe głowy, odcinka lędźwiowego, piersiowego, szyjnego oraz nóg. Te okolice dostają nieźle w kość podczas całego procesu ciąży. A dotyk – masaż, to jedna z najprostszych i najprzyjemniejszych form relaksu. 

Zabieg może wykonać profesjonalista, najlepiej, jeśli będzie to ktoś, kto zna się na fizjologii ciężarnych i nie boi się ich dotknąć. Można również oddać się w ręce partnera, przyjaciółki, siostry – kogoś bliskiego, kto uwzględniając kilka podstawowych zasad sprawi, że w żyłach ciężarnej popłynie endorfina, a nagromadzone napięcie odpuści.

W warunkach domowych masażysta amator powinien uzbroić się w rogala lub poduchy, które umożliwią kobiecie przyjęcie wygodnej pozycji leżącej – zwykle na lewym boku. Wybierając drugą opcję przyszła mama może usiąść plecami do masującego – wskazując okolicę, która najbardziej jej doskwiera(głowa, ramiona, barki, grzbiet, odcinek lędźwiowy). Niezbędne mogą okazać się sprawdzony przez ciężarną olejek lub krem, świeca i muzyka. Masując wykonujemy delikatne ruchy głaskania, rozcierania oraz zwijania. W czasie ciąży rezygnujemy z takich elementów jak: ugniatanie, oklepywanie, wibracja, wstrząsanie oraz wałkowanie. Masować warto do pół godziny. Zabieg można stosować od drugiego trymestru do ósmego miesiąca ciąży.

Warto dodać, że korzyści wynikających z masażu ciężarnych jest mnóstwo. Najważniejsza dotyczy pozbycia się dolegliwości bólowych, które uprzykrzają życie i źle działają na samopoczucie kobiety. Nie bez znaczenia jest wzrost elastyczności skóry i przygotowanie na rozciąganie(dotyczy okolicy brzucha – zostawić dla specjalisty), a także zwiększenie wytrzymałości mięśni na zwiększającą się masę ciała.

Wykonując każdy zabieg nawet ten najbardziej przyjemny nie można zapomnieć o kilku ważnych rzeczach. Czerwone światło zapala się nam w momencie, gdy kobieta w ciąży cierpi na różnego rodzaju dolegliwości układu sercowo-naczyniowego, cukrzycę, kłębuszkowe zapalenie nerek, krwawienia, albo gdy ma gorączkę. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto skontaktować się z lekarzem ginekologiem prowadzącym ciąże.

Text Magda Mackiewicz Uromama Fizjoterapia Intymna