NIE PYTAJ MNIE O JUTRO – „   „Ostatni felieton, ostatni szlif – z całego serca więc Wam dziękuję” – cz.XXVII

NIE PYTAJ MNIE O JUTRO – „ „Ostatni felieton, ostatni szlif – z całego serca więc Wam dziękuję” – cz.XXVII

 „Ostatni felieton, ostatni szlif – z całego serca więc Wam dziękuję” – cz.XXVII

Kończy się rok i kończą się moje felietony. Ostatni felieton – 27. „27” to liczba, którą lubię ze względu na to, że w tym wieku chciałabym pozostać. Nie mieć nigdy więcej i niekoniecznie mniej lat. Jak wiadomo, to nie jest możliwe. Wszystko się kiedyś kończy. Wszystko przemija. Parę lat temu 27 rok życia skończył się dla mnie, jak i dzisiaj kończą się moje felietony. Lubię patrzeć do tyłu czy mogę więc albo czy powinnam jakoś podsumować felietony? To pytanie, które siedziało mi w głowie długo, kiedy zastanawiałam się, o czym napisać. Myślę, że nie do mnie należy podsumowywanie, tego, co mogliście ode mnie przez ten czas przeczytać. 

Myślę, że pisałam z serca – |dla Was kobiet” – ode mnie |”też kobiety”.

Mam nadzieję, że takie wrażenie odbierzecie, również Wy. Jest to koniec felietonów na portalu Kobietowo.pl może jednak nie koniec w ogóle. Nie chcę jednak prorokować książki, póki jej nie ma, nie będę więc odpowiadać na pytania, nawet te w swojej głowie – o jutro.

Spróbuję może podsumować swój rok. Był dla mnie serdeczny, ale i surowy. Był rokiem ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń. Przede wszystkim był jednak rokiem wielu pięknych przeżyć i rokiem ogromnej miłości.
Całe życie się uczę i pisanie dla Was wiele mnie nauczyło. Wiem dzięki Wam, czego potrzebowałybyście więcej, a jakich tematów nie lubicie dotykać. Poznałam Waszą wrażliwość. Poznałam też bardziej wrażliwość samej siebie.

Z całego serca w tym ostatnim felietonie pragnę podziękować kilku ważnym dla mnie osobom:

Zacznę od rodziców: Mamo, tato, gdyby nie Wy pewnych felietonów by nie było. Nigdy swojego rodzaju podejście i ciepło, nie pojawiłoby się w moim sercu.
Mężu: gdyby nie Ty nie miałabym możliwości pisać wśród cudownej domowej atmosfery miłości i spokoju.
Drodzy przyjaciele: Gdyby nie Wasze wsparcie i Wasz wkład w moje życie felietony byłyby puste i pewnie beznamiętne.
Szczególne podziękowania mojej cudownej przyjaciółce Oli, która współpracowała ze mną przy tym projekcie i zawsze zrobiła zdjęcie, nawet gdy los porywał nam w nieznane tłumik od auta….:)
Dziękuję Ninie Kaczmarek i Anicie Gałek za to, że tworzą Kobietowo.pl, dodają natchnienia i dały możliwości do tego, bym mogła pisać do szerokiego grona.

Przede wszystkim jednak dziękuję WAM DROGIE KOBIETKI czytające moje felietony. Gdyby nie Wy nie byłoby mnie. Wy beze mnie byście istniały, ale bez Was nie byłoby felietonów.

Coś się kończy, coś zaczyna. Nie wiem jeszcze, co się zacznie, wiem za to, co się skończyło. Piękny okres, gdy mogłam dla Was być. Jeżeli zaciekawiły Was moje felietony, zapraszam do śledzenia dalej Kobietowo.pl, gdzie w zakładce psychologia będą pojawiały się moje artykuły. Zapraszam również na stronę gabinetu i bloga. Tam też można ze mną porozmawiać.

Aurore Dudevant powiedział: „Kobieto, kobieto, jesteś otchłanią, piekłem, tajemnicą, i ten, kto powiedział, że cię poznał, jest po trzykroć głupcem”. Bądźcie więc tajemnicą, bądźcie otchłanią, jeśli ktoś zasłuży i piekłem bądźcie: wierze bowiem W Wasze (Nasze) Dobre serca, które i tak ponad wszystko się wznoszą. Życzę Wam powodzenia w tym jeszcze i nowym roku.

_dsc0274-2
Foto: Aleksandra Sroczyńska