Ruch to zdrowie głosi stare polskie porzekadło

Ruch to zdrowie głosi stare polskie porzekadło

Takie banalne hasło, ale zawsze mnie ciekawi, czy wiemy dlaczego?

Tyle słyszymy o kontuzjach sportowców, a przecież ruch to zdrowie. Wielokrotnie bolą nas mięśnie, stawy, kręgosłup a czasem cały człowiek po całodziennych pracach na działce czy wędrówkach w górach. Leczymy zdarte kolana i łokcie naszych dzieci po harcach na placu zabaw; moje klientki po feriach często dzwonią z informacją – „pani Asiu zerwałam więzadło w kolanie na nartach” albo jeszcze lepszy o wstrząśnieniu mózgu po upadku na lodowisku. No i gdzie tu sens i prawda o dobrobycie płynącym z uprawianiu aktywnego życia? Może lepiej zostać w domu na kanapie, zapytacie? Nic bardziej mylnego, postaram się w sposób zwarty i przejrzysty pokazać Wam dlaczego jednak warto wyjść z domu albo chociaż wstać z kanapy.

Układ kostny 

Żadna wiedza tajemna, że stanowi podporę całego naszego organizmu i co gorsza pozycja siedząca jest dla niego najmniej fizjologiczną pozycją, naturalne krzywizny kręgosłupa pod wpływem czynników zewnętrznych, a w głównej mierze z powodu nieprawidłowej postawy ciała zmieniają się przez co poddajemy przeciążeniom kręgi, ale też kolagenowe krążki międzykręgowe, wskutek czego ulegają one uwypukleniom lub są rozrywane – a co za tym idzie upośledzamy możliwości ruchowe danego odcinka kręgosłupa. Długotrwały trening, nawet o niewielkiej intensywności lub wręcz amatorskie uprawianie ćwiczeń rekreacyjnych stanowi jeden z ważniejszych czynników zapobiegających rozwojowi osteoporozy. Szczególną rolę odgrywają zwłaszcza ćwiczenia w obciążeniu, jak spacerowanie czy bieganie. Nawet w podeszłym wieku na skutek obciążenia zewnętrznego dochodzi do stałej przebudowy kości. Układ szkieletowy jest jedną z najbardziej czynnych metabolicznie tkanek w organizmie człowieka, gdyby tak nie było złamanie nie ulegałyby zrostowi. A żeby pobudzać metabolizm czyli stałą przebudowę kośćca trzeba się ruszać, tylko wtedy mamy gwarancję mocnych kości.

Teraz czas na mięśnie

No tak to oczywiste że jak człowiek ćwiczy to mu mięśnie rosną, czasem tak bardzo że nie widać innych części ciała;) ale w normalnych warunkach i zdrowym podejściu do treningu poza zwiększaniem masy mięśniowej, zwiększamy też ilość enzymów – to takie katalizatory wszystkich przemian w organizmie, zwiększamy skuteczność wykorzystania energii. Pamiętajcie, że mięśnie to struktury, które ulegają najszybszemu zanikowi podczas długotrwałego unieruchomienia.

Potem mamy układ oddechowy

A tutaj łatwo się domyślić, że wraz ze wzrostem aktywności fizycznej zwiększa się zapotrzebowanie organizmu na tlen. Wzrasta nam pojemność płuc, przez co poprawia się wydolność, a zmniejsza częstotliwość oddechów dzięki czemu zdobędziemy szczyty górskie bez zadyszki.

Przyszedł  czas na serce 

Tutaj systematyczna aktywność ruchowa sprawia, że układ krążenia staje się bardziej sprawny i bardziej wydolny. Ćwiczenia fizyczne wpływają na ekonomizację czynności serca. U człowieka wytrenowanego częstotliwość skurczów serca zarówno w spoczynku, jak i podczas wysiłku, jest niższa od częstotliwości skurczów serca człowieka niewytrenowanego. Wiemy zapewne o tym że nadciśnienie to jedna z chorób cywilizacyjnych naszych czasów.

Układ pokarmowy 

Każdy pewnie powie, że aktywność fizyczna minimalizuje zapadalność na choroby metaboliczne i zapobiega otyłości. Wszystko prawda i do tego polepsza funkcje trawienne oraz perystaltykę jelit. Wzmacnia czynności żołądka, nerek, jelit i wątroby, zapobiega zaparciom i problemom jelitowym oraz poprawa wydolności narządów znajdujących się w jamie brzusznej i miednicy.

Układ nerwowy

Ten też nie pozostaje obojętny na aktywność fizyczną. Układ nerwowy podczas ćwiczeń zwiększa między innymi koordynację ruchowo-mięśniową. Powtarzanie tych samych czynności często prowadzi do udoskonalenia techniki ruchów. Powoduje także polepszenie pamięci ruchowej.

A na koniec psychika.

Sport jest również jedną z najskuteczniejszych metod zwalczania stresu. Wyniki badań dowodzą, że aktywność fizyczna może nie tylko zapobiegać, ale też wspomagać leczenie depresji. Pozytywne efekty osiągają wszyscy pacjenci, bez względu na wiek, płeć czy nasilenie objawów. Wskazana jest każda forma sportu ważne żeby była uprawiana regularnie.

Konkluzja jest zatem tylko jedna – ruch to zdrowie, a w dodatku nic nie kosztuje. Zatem zamiast czekać w kolejkach na specjalistów lub liczyć na to że system leczenia w Polsce się poprawi i na protezę kolana nie trzeba będzie czekać 10 lat, weźmy sprawy w swoje ręce i ruszamy do parku.

Text: Joanna Strzałka- Złotkowska Be Fit Mom – Szczecin