Wiosenna pewność siebie…

Wiosenna pewność siebie…

Wiosna przyszła prawie, że niespodziewanie. Przyszła i jak zwykle zaczyna siać w naszych głowach, ciałach, szafach niemałe spustoszenie. Z racji tego, że jestem tu od głowy pozwolę sobie zacząć od właśnie tego tematu.

Od dłuższego czasu mam takie wrażenie, że w momentach kiedy jest cieplej jesteśmy bardziej pewni siebie. Być może jest to kwestia odpowiedniej dawki witaminy D, a może światła, a może zapachu,  a może miłości, która zaczyna rozkwitać jak pąki róż. Być może. Dla mnie ważniejsze pozostaje pytanie:

Stefańska Coach Prezencji

Co zrobić, żeby tę pewność  siebie utrzymać na dłużej, bo są tacy którzy mają ją stale taką samą, a są tacy, którym chwieje się ona jak osika na wietrze. I jedni będą wstawiać zdjęcia na media społecznościowe z taką samą częstotliwością jak wstawiali, a inni będą wstawiali jedne za drugimi, byleby pokazać światu fakt, że bywają w tak wielu miejscach, tak wiele rzeczy zobaczyli, poznają fan-tas-tycz-nych znajomych, takie cudowne jedzenie zrobili, zjedli, itd., itp. Wiosna może w tej kwestii przysporzyć niektórym  bólu głowy. I znowu w tym przypadku winne jest światło. Bo tak ładnie pada i te zdjęcia takie ładniejsze. Wracając jednak do pewności siebie. Można zadać pytanie: Co ma piernik do wiatraka? Co pewność siebie ma wspólnego ze wstawianiem zdjęć w zwiększonej liczbie na media społecznościowe? Ma, i to wiele wspólnego. Otóż. O ile jeszcze nie wiadomo, co stoi za tym, że wstawiamy więcej zdjęć, to wiemy, co dzieje się z tymi, którzy są podłączeni do np. FB przez cały czas.

Ich poziom pewności siebie spada. Pojawiają się stwierdzenia typu: „Jego stać na takie wycieczki, a mnie nie”. „Ona to ma szczęście, też bym tak chciała”. Nadal oglądasz zdjęcia, które z jednej strony fascynują, ale z drugiej strony irytują i wpadasz w pułapkę własnych myśli i co więcej nie sprawdzonych informacji. Bo, o ile Kowalskiego stać na fantastyczne auto i jacht, to nie wiesz czy to jedzenie Mariana, które widzisz na zdjęciu jest faktycznie z tej najlepszej knajpy, do której wszyscy chodzą. Nie wiesz.

Możesz przypuszczać, bo zostało zasiane pewnego rodzaju ziarno. Podobnie jak istnieją figury niedomknięte, jak te na obrazku poniżej, które nasz umysł sam domyka, tak samo mając częściowe informacje „domykamy” sobie informacje na temat innych użytkowników internetu. Zapominając, że wstawia się rzeczy tylko te dobre.

Dlatego w takich sytuacjach warto skupić się na sobie i warto przypomnieć sobie swoje cele, swoje wartości i… swoje osiągnięcia.

Dlatego zachęcam cię do wzięcia kartki i długopisu

Narysuj na kartce słoneczko z 20 promieniami. Na każdym z nich napisz swoje osiągnięcie, talent, sukces, to co robisz najlepiej. Zrób to dokładnie. Szperaj w pamięci własnych talentów. A zobaczysz jak wiele można się o sobie dowiedzieć. I na koniec: Niech żyje wiosna i w sercu ciągle maj !

Text Dominika Stefańska Coach Prezencji