Wybaczyć sobie

Wybaczyć sobie

Wybaczyć sobie – brzmi banalnie, prawda?… Dla niektórych jednak to wymagająca ścieżka życia, wiodąca stromym zboczem góry, tuż nad przepaścią. Są bowiem wśród nas tacy, dla których wybaczenie sobie jest wręcz niemożliwe… trwają w samo karaniu, w potępieniu samych siebie, w użalaniu się i uciekaniu od świadomego przejęcia odpowiedzialności za swoje życie.

Blog Safi
Takim postępowaniem nadają niewłaściwy rytm własnym krokom, wchodzą w niskie wibracje, które jeszcze bardziej ściągają ich w dół, ponieważ przyciągają inne niskie wibracje. Upadają raz za razem nie dostrzegając rozwiązań, pomocnych dłoni ani otwartych drzwi. Walczą i dyskutują ze swoim sercem wciąż dobierając nowe argumenty, według EGO najsłuszniejsze.

Wybaczenie sobie nie oznacza wcale zrzucenia na innych odpowiedzialności za popełnione błędy, czy wyrządzone krzywdy.

Wybaczenie nie oznacza przekreślenia i wymazania tego, co się stało. Jest ono kluczem do świadomej odpowiedzialności za wszystko, czego dokonaliśmy. Wybaczenie sobie jest jedynym kluczem do pełni życia i szczęścia na jakie wszyscy zasługujemy. Jest drogą ku poznaniu siebie i tego kim jesteśmy. Wybaczając dajemy sobie szansę na poprawę, na nową świadomość, na nową jakość życia i wyciąganie wniosków z popełnionych błędów. Wybaczając dajemy sobie przyzwolenie na zmianę niewłaściwych zachowań i wzorców. Otwieramy drzwi do pełnego przyjmowania życia. Odmawiając sobie wybaczenia zaniżamy w swoich oczach własną wartość, stajemy się maleńcy i nic nie warci, a co za tym idzie takie właśnie życie sobie kreujemy… niepełne, w lęku, frustracji i braku poczucia własnej wartości. Życie w wiecznych iluzjach, które budujecie by wzniosły Was wyżej, by euforycznie nakarmiły Wasze zmysły, by stworzyły alternatywny świat, w którym łatwiej jest się odnaleźć, ale czy na pewno?… ILUZJA JEST JAK BAŃKA MYDLANA wznosi w górę, karmi zmysły feerią euforystycznych barw i smaków, ale jest ulotna, nietrwała i kiedy pęka nie zostaje nic poza rzeczywistością, z którą w końcu trzeba będzie się zmierzyć. Przyznanie się do popełnionych błędów i świadome spojrzenie na to, czego dokonaliście otwiera wam drogę ku samo wybaczeniu, a to z kolei jest niezbędne byście mogli w pełni przyjąć wybaczenie od osób, które o to prosicie. Jest niezbędne by przebić i pokonać iluzje własnego umysłu.

Z akceptacji siebie i swoich błędów płynie również głęboki szacunek nie tylko do własnego JA, ale do całej istoty stworzenia boskiego, do kamieni na drodze, do natury, do innych ludzi. Bez tego trudno ruszyć dalej… Zgadzając się na własny los i potrafiąc wybaczyć sobie zawsze zobaczymy promyczek światła i nadziei. Jest to niezbędne do osiągnięcia stabilizacji emocjonalnej i psychicznej. Odmowa osobistego wybaczenia jest źródłem wielu wewnętrznych konfliktów, jest przeszkodą w leczeniu ran i zmienianiu życia na lepsze. Brak wybaczenia oddala nas od bliskich osób, zamyka przed nami drogę we właściwym kierunku. Zamyka nas w ciasnej klatce osobistych frustracji, obaw i problemów wewnętrznych. Zasłania oczy i nie pozwala dostrzec szerszej perspektywy, nie pozwala dostrzec możliwości jakie dostajemy od życia… bez wybaczenia sobie trudno jest ruszyć dalej.

To skomplikowany proces i często długotrwały

Potrzeba bowiem czasu na dotarcie do źródła wewnętrznego głosu i  związanych z tym emocji, do świadomości i miłości, które pomogą zaakceptować los, jaki przypadł wam w udziale. Pomogą zaakceptować decyzje, które podjęliście, a które okazały się błędne i niszczące nie tylko dla Was, ale często dla osób, które kochacie. Dajcie sobie ten czas. Niczego nie przyspieszajcie. Postępujcie ze sobą łagodnie i delikatnie. Dajcie sobie uwagę, bądźcie cierpliwi i pełni miłości. Krok za krokiem odrywajcie się od obciążeń z przeszłości. Niech opadną zasłony z oczu, niech perspektywa stanie się szersza, a spojrzenie na życie bardziej dalekowzroczne. Niech wzrok powoli zacznie przyzwyczajać się do nowej ostrości, to pozwoli wam odkrywać nowe barwy, nowe kształty, nowe horyzonty.

Poczucie winy jest jak więzienie, jak poszukiwanie dla siebie kary

Sprawia, że zatapiamy się w bierności, bezsensie życia i uleganiu negatywnym emocjom, które prowadzą nas najkrótszą drogą do powielania wciąż tych samych błędów, do kręcenia się w kółko, do gonitwy za niewidzialnym króliczkiem lub własnym ogonem… otaczają nas cienie, które prowadzą ku ciemności. Nie pozwalajcie na to!

Tylko wewnętrzna gotowość wybaczenia otwiera drzwi do harmonii i równowagi życia w obecnej rzeczywistości, do życia z partnerem, dziećmi, rodzicami i całym światem zewnętrznym. Pomaga znaleźć właściwe rozwiązania. Pomaga podążać naprzód bez oglądania się za siebie, w szacunku i zgodzie na ścieżkę własnego życia. Potraktujcie pomyłki jak doskonałych nauczycieli, którzy pokazali wam co nie jest dla Was dobre, co jest niewłaściwe i w jaki sposób postępować i żyć NIE CHCECIE. Podziękujcie im za to i przestańcie tonąć w potępieniu wszystkiego, a zwłaszcza w potępieniu własnego, świetlistego JA.  Stało się. Minęło. Czas na wyciągnięcie wniosków i ruszenie naprzód – z nową siłą, z nową jakością i energią. Wszystko tak naprawdę zależy od Was. Wasze serce jest pełne wiary, miłości i mocy, wystarczy z tego skorzystać. Roztopcie skorupkę  lęków i blokad… już czas!

Pamiętajcie, że zawsze macie możliwość wyboru, a to jakiego wyboru DZIŚ dokonacie pokieruje Waszym życiem. Jesteście kreatorami własnego życia, tworzycie swoją przyszłość. Zdecydujcie czy chcecie pozostać w wiecznym potępieniu siebie i niezgodzie na to, co się stało, czy chcecie tonąć w iluzjach własnego umysłu i wciąż żyć nieprawdziwym życiem, czy może wolicie przejść wąskim mostem nad przepaścią obaw, przebrnąć przez proces wybaczenia i zacząć wszystko od nowa w poczuciu spełnienia i szczęścia. W poczuciu spójności z własnym JA… Napiszcie swój własny happy end!

 

Text Joanna Fydrych Safi Blog