Intuicja

Intuicja

Co to takiego i jak działa, czy można jej ufać, czy warto za nią podążać? Te i wiele podobnych pytań zadajecie mi każdego dnia. Odpowiedź jest jedna i niezmienna: TAK, UFAJCIE SWOJEJ INTUICJI!

Intuicja jest tym, czym dla świata zwierząt instynkt. To podszepty naszej duszy, podpowiedzi płynące głęboko z serca, to rozwiązania, które nie prowadzą na skróty, ale wskazują nam najlepszą na danym moment życia drogę. To wewnętrzny głos, bardzo głęboka, pradawna mądrość, którą każdy z nas ma w sobie (jedni mniejszą, inni rozwiniętą na bardzo wysokim poziomie, ale wszyscy ją posiadamy). Jako podświadomy proces intuicja przejawia się zazwyczaj w postaci tzw. przebłysku, jakiejś myśli, która wydaje się kompletnie niezależna od nas, czasami zupełnie oderwana od rzeczywistości. To taka mała zdolność przewidywania zdarzeń. Intuicja podsuwa informacje cały czas, a głównym problemem jest to, że większość ludzi jej po prostu nie słucha. A ta druga „większość” nawet jeśli usłyszy jej podszepty, to z braku zaufania zwyczajnie je ignoruje. Objawia się ona na wiele różnych sposobów, może być między innymi:

– przeczuciem czegoś złego lub dobrego,logo safi

– odczuwaniem smaku i zapachu, dla których nie ma fizycznego wyjaśnienia,

– automatycznym mówieniem czy pisaniem, z których wypływają prawdziwe mądrości,

– wychwytywaniem sygnałów od ciała drugiej osoby ( np. matki patrząc na dziecko

CZUJĄ, że zaczyna być chore ),

– niechęcią do osoby, miejsca lub sytuacji.

Skąd się bierze trudność w zaufaniu własnej intuicji? Ponieważ bardzo często przeciwstawia się ona faktom, rozumowi, przeświadczeniom, schematom, znanym i zdawałoby się bezpiecznym wzorcom oraz postrzeganiu sytuacji przez innych ludzi z naszego otoczenia lub takich, od których jesteśmy w jakiś sposób zależni. Kiedy jesteśmy pod wpływami własnego EGO, oraz wszelkich możliwych czynników zewnętrznych w bezpośredni sposób kierujących naszym życiem to wtedy trudniej jest „puścić” realia i zaufać wewnętrznym podszeptom. Intuicja często wydaje się nam niewygodna, ponieważ jest sprzeczna z tym co widzimy, z tym, co podpowiada nam chłodny, skrupulatny i analizujący fakty rozum. Ona bywa niewiarygodna. Poszukajcie w swoich wspomnieniach takich zdarzeń, które na zewnątrz wydawały się oczywiste, a Wasze wnętrze szeptało ostrzegawczo „Zostaw, nie idź tam…” przypomnijcie sobie co w rezultacie wyniknęło i jak się to skończyło… Myślę, że każdy z Was choćby raz w życiu przeżył takie niezwykłe zderzenie świata duchowego z materialnym.

Jak wzmocnić i kształtować własną intuicję?

Pierwsze co należy zrobić to wyłączyć irracjonalność pewnych zdarzeń, wyłączyć ciągłą analizę. Spróbujcie czuć i odbierać otaczający Was świat każdą komórką swojego ciała, z ufnością przyjmujcie docierające do Was sygnały i zaufajcie im. Podążajcie za tymi wskazówkami i zobaczcie jak zmienia się Wasza perspektywa, jak problemy rozwiązują się odrobinę poza Wami, jak poplątane ścieżki powoli i skutecznie się prostują i prowadzą Was drogą lekkości we właściwych kierunkach. Intuicję posiada każdy, ale u każdego jest ona na zupełnie innym poziomie. Być może wynika to z emocjonalnej i duchowej świadomości, być może zależna jest od treningu i rozwoju osobistego, a może od tzw. czynnika boskiego, czyli daru, który dostaliśmy przychodząc na świat. Bez względu na to, na której szali się znajdujecie (czy duchowej silnej intuicji, czy analizy i rozkładania faktów na czynniki pierwsze) możecie rozwijać w sobie wewnętrzne podszepty. Sposobów jest tak wiele, jak wielu jest ludzi na świecie. Najważniejsze to znaleźć taki, który będzie odpowiadał Waszemu charakterowi, trybowi życia, pragnieniom, zainteresowaniom. Z wulkanu energii nikt nie zrobi medytującego jogina i na odwrót z ostoi spokoju nie zrobimy burzy z piorunami. Dostosujcie techniki wzmacniania intuicji do swoich osobistych potrzeb.

Co możecie zrobić?

Medytacja- pomaga wyciszyć umysł, odrzucić niepotrzebne szumy codzienności, zajrzeć w głąb siebie, świadomie przemierzać ścieżki własnego umysłu. Wcale nie musi to być medytacja w pozycji kwiatu lotosu i w całkowitym unieruchomieniu. Możecie medytować spacerując, biegając, pływając, jadąc na rowerze… znajdźcie najlepszą dla siebie formę dotlenienia i wyciszenia umysłu.

Pytania– nie bójcie się rozmawiać ze swoim wewnętrznym głosem, śmiało i z ufnością zadawajcie pytania, poszukujcie odpowiedzi w sobie, a nie na zewnątrz, odczuwajcie, spróbujcie poczuć tę odpowiedź w ciele, w sercu, w napływających do Was emocjach.

Relacje– bądźcie uważni w relacjach z innymi ludźmi, obserwujcie, odczuwajcie, wyłapujcie sygnały z ich subtelnego, energetycznego ciała, ale nie po to by na nich wpływać, czy nimi manipulować ( bo to już są zapędy EGO), ale po to by współodczuwać w równowadze bycia obok.

Strach– oczywistym jest, że nikt nie lubi się bać, ale jakże często to właśnie wewnętrzny lęk ostrzega nas przed niebezpieczeństwem, chroni nas przed popełnieniem błędu. Nauczcie się więc w harmonii obcować ze strachem, który pojawia się od czasu do czasu, nie pielęgnujcie go, ale zaufajcie mu ponieważ miedzy innymi w ten sposób uczycie się ufać wewnętrznym podszeptom.

Złe myśli– porzućcie je, ponieważ tworzą błędne koło obaw, niezdrowych euforii, materialnego spojrzenia na życie, oczekiwań, rozczarowań, krytyki i rywalizacji, a wtedy bardzo trudno usłyszeć swoją intuicję. Siedzi stłumiona, cichutko, bez  możliwości przebicia się przez nakręconą spiralę negatywów Waszego umysłu. Zróbcie jej miejsce.

Pierwsze wrażenie– nie namawiam do oceniania czy osądzania ludzi, ale zwróćcie uwagę na swoje tak zwane „pierwsze wrażenie” czy to przy poznaniu nowej osoby, czy przy wejściu w nową sytuację, do nowego miejsca, nawet przy kupnie czegoś wartościowego… ono ma najczęściej swoje podłoże właśnie w intuicji.

Sen– to wspaniały nośnik podszeptów płynących z najgłębszych zakamarków duszy, ponieważ nocą rozum zasypia, a pole do popisu ma Wasza podświadomość. Zadawajcie sobie pytania przed snem, nauczcie się odczytywać przesłania jakie dostajecie nocą, symbole, twarze, smaki, zapachy, miejsca, zwierzęta, słowa, zdania czy piosenki. Sen to podróż w przestrzeni wariantów Waszego życia, wyjmijcie z tego to, co chcecie przenieść do rzeczywistości i skorzystajcie z podpowiedzi własnego wnętrza. Tylko bez zbędnej analizy… niech to będzie impuls, pierwsza myśl po przebudzeniu, pierwsza emocja.

Urodziłam się z ogromną intuicją. Już jako dziecko rozpoznawałam intencje osób. Podam jeden przykład z mojego życia: jako kilkuletnia dziewczynka miałam dalekiego wujka, który nigdy nie zrobił mi nic złego, nie powiedział nic złego, uśmiechał się, starał się być miły, a ja go tak po prostu nie lubiłam. Unikałam go, schodziłam mu z drogi. Przy stole siadałam jak najdalej od niego, nie miałam ochoty na rozmowy i jego zaczepki… kilka lat później okazało się, że to tzw. „damski bokser”… Odkąd pamiętam czułam i po prostu pewne rzeczy wiedziałam. Wcale nie było to dla mnie takie łatwe i przyjemne jakby się mogło wydawać, bo często stawałam w sprzeczności z całym światem, podążając za  przeświadczeniem, że po prostu WIEM. Nazywane było to „butą”, „pychą”, „głupotą”, a nawet „szaleństwem”, ale ja miałam w sobie tę siłę, która kazała mi ufać i podążać za przeczuciami. Z czasem nauczyłam się odbierać sygnały z mojego ciała, które dają mi wyraźne znaki, że coś się dzieje, że coś jest właściwe lub z czego powinnam zrezygnować.

Dla racjonalistów intuicja to tylko i wyłącznie wyuczona zdolność, ale dla mnie to coś dużo większego. Dla mnie intuicja to magia, którą dostajemy w darze od Wszechświata, to podszepty Aniołów, to głosy z zaświatów, to ogromna moc, którą przynosimy schodząc na ziemię z gwiazd, to twórcza siła i energia pulsująca w nas silnym rytmem, rytmem który wygrywa najpiękniejsza melodię – melodię naszego życia, naszych wyborów, naszych doświadczeń…

Wyłączcie nieracjonalność pewnych zdarzeń, wyłączcie ciągłą analizę, spróbujcie czuć każdą komórką swojego ciała, odbierajcie sygnały i zaufajcie im. Pracujcie nad swoją intuicją ponieważ ona wie, co jest dla Was dobre i właściwe… Powodzenia.

awareness-1052371_1280

#ezo

#magia

#czary

#przyszłość