Kiedyś było jakoś łatwiej

Kiedyś było jakoś łatwiej

W pędzie współczesności dorośli często zapominają o wielkiej wadze rozwoju ruchowego w życiu dziecka. Szczególnie rodzice skupiają się na działaniach mających na celu stymulację myślenia dziecka, wzbogacania jego wiedzy o świecie i umiejętności korzystania z różnych urządzeń.

Dbają o dostarczenie dziecku jak największej dawki bodźców i informacji, czasem zapominając o zapewnieniu swobodnego ruchu. Natomiast w pierwszych latach życia doskonalenie sprawności ruchowej jest szczególnie ważnym aspektem rozwoju dziecka. Panowanie nad własnym ciałem, przemieszczanie się w przestrzeni umożliwia dziecku podejmowanie czynności eksplorujących otoczenie. Poprzez ruch ugruntowuje się poczucie własnej odrębności i sprawczości.

Kiedyś było jakoś prościej bo nie było pilotów do telewizorów, telefonów w kieszeniach i tylu samochodów. Jak się chciało zrobić zakupy, to z mamą szłyśmy piechotą, do koleżanek też trzeba było pójść – żeby się spotkać, a teraz… kolejny raz odkrywam, że zdobycze cywilizacji wcale takie idealne nie są i sposób ich wykorzystywania jest bardzo ważny.

Moja babcia miała wielki ogród warzywny i w nim wszystko rosło, znaczy nie samo

Trzeba było zasiać, podlewać, pielić chwasty, a potem zbierać – teraz w ogrodach jest trawa, a warzywa kupuje się na straganie lub w warzywniaku. Jak byliśmy głodni to biegliśmy na ten ogród i jedliśmy ogórki, pomidory, rzodkiewki i była sałatka, potem groszek, truskawki i czereśnie i deser gotowy. Teraz w sklepach pełno plastikowych pojemników z gotowymi posiłkami, tylko podgrzać lub wymieszać, żadnego wysiłku żeby zdobyć składniki. Powoli zmienia się nasz styl życia – kiedyś byliśmy naturą łowiecko  -zbieracką, teraz jesteśmy kanapowo -konsumpcyjną. Ale nasza fizjologia wcale nie chce takiej zmiany i stąd coraz więcej chorób cywilizacyjnych, coraz więcej wad postawy, coraz więcej dorosłych narzekających na bóle kręgosłupa…

Najwyższy czas zatrzymać się i uświadomić sobie, że aktywność fizyczna, ruch jest nam potrzebny tak samo jak woda czy pożywienie, a nie robimy zrywy, jak trzeba się zmieścić w sukienkę na wesele koleżanki.

Rozwój sprawności motorycznej dziecka odbywa się w sposób ciągły i postępujący

Zmiany jakościowe tego rozwoju zależą od środowiska wychowawczego. Jeżeli środowisko, w którym żyje dziecko jest ubogie w bodźce i brakuje w nim osób, które będą wspierały jego rozwój doskonalenie sprawności przebiega metodą prób i błędów. Taka sytuacja często prowadzi do ukształtowania się nieprawidłowych nawyków ruchowych. Korzystniejsza i skuteczniejsza dla rozwoju jest sytuacja, w której dziecko jest właściwie stymulowane i może uczyć się przez naśladowanie wzorów oraz wielokrotne powtarzanie czynności. Dzięki aktywności ruchowej doskonalą się zmysły, sfera odbioru bodźców oraz funkcje poznawcze dziecka. Wykonywane ruchy zostają zapamiętane i ulegają powolnej automatyzacji. Im częściej wykonywany jest dany ruch, tym szybciej utrwalany jest jego wzorzec.

Należy zatem zapamiętać, że zachęcanie i umożliwienie ruchu przyczynia się do rozwoju dziecka, a nadmierna opiekuńczość może go hamować. Niedobór ruchu może być przyczyną zaburzeń równowagi wewnętrznej w organizmie dziecka. Skutkiem czego mogą być nieadekwatne zachowania, napięcia emocjonalne, zmiany nastroju. Coś co kiedyś było naturalne dzisiaj stanowi dla niektórych nie lada wyzwanie. Dlatego zamieńmy czasem auto na spacer, windę na schody czy telewizję na wspólny wypad za miasto.

text Joanna Strzałka – Złotkowska Be Fit Mom – Szczecin