Cisza…

Cisza…

Okres przedświątecznej gorączki przed nami, półki sklepowe się uginają, sprzedawcy kuszą czym się tylko da, a my tak gonimy z pracy do domu, z domu po pracy – a w głowie nieubłaganie dźwięczy „święta za pasem.. .święta tuż tuż.. czy wszystko gotowe?”.

Kasia Czyż

Aż mi się w głowie pojawia mem krążący po mediach społecznościowych, gdzie początek grudnia dla typowej kobiety oznacza rozpoczęcie planowania co do sprzątania, co do gotowania, co do dekoracji domu, co do wymyślania prezentów, co do ogarnięcia dzieci, co do zorganizowania swojej przestrzeni, co do przygotowania wreszcie tej kolacji, ciasta, potrawy, dania …a sama kobieta na końcu po prostu pada na twarz. I cała atmosfera pryska.

Tym artykułem chciałam zaprosić Was do powiedzenia sobie i tym myślą „STOP

Chciałam zaprosić do pobycia w ciszy. Chciałam zaprosić do tego, żebyście do tematu świąt, do swoich oczekiwań, do perfekcjonizmu – który jakimś dziwnym trafem się większości kobiet przed świętami uwidacznia jeszcze bardziej – powiedziały po prostu stop. Same dla siebie.

Co dzięki temu zyskamy? Przede wszystkim uważność tej chwili. Bycie w tych dniach z bliskimi. Po prostu bycie. To jest trudne…bo wolimy zagłuszyć ten czas, czymkolwiek byle nie być w ciszy. Byle nie być samemu ze sobą. A to właśnie jest piękny moment, najlepszy czas do tego, by się właśnie zatrzymać. Oczywiście, że prezenty są ważne, że potrawy na stole są ważne, że wspólne śpiewanie kolęd czy inne zwyczaje są ważne. Ale najważniejsze w tym momencie jest to, żebyśmy w czasie tych świąt po prostu byli. Byli całym sobą. Byli dla siebie. Byli ze sobą.

Serdecznie Wam tego życzę

Składając w tym miejscu najcieplejsze życzenia z okazji zbliżających się Świąt. Życzę Wam, ale również sobie, refleksji w tym dniu, spojrzenia na siebie i na najbliższe nam osoby z ciekawością, otwartością i uważnością. Życzę Wam chwil pełnych emocji, wzruszeń i ciepła rodzinnego. Życzę wreszcie, by te kilka dni świątecznych było radością. Było taką po prostu hedonistyczną radością, zabawą i uśmiechem. Żeby pojawiło się w nas kreatywne dziecko, które po prostu się cieszy i raduje. Ta postawa pozwala na korzystanie z cudownego zasobu jaki mamy w sobie – czyli humoru. Życzę Wam zatem dużej dawki humoru.

A wtedy, czy mamy perfekcyjnie posprzątane.. perfekcyjnie ugotowane… czy co tam kto jeszcze „musi” mieć perfekcyjnie nie ma żadnego znaczenia. Wtedy na pierwszy plan wychodzi człowiek, wychodzi relacja, wychodzi po prostu celebracja. Wesołych Świąt!

kasiaczyz.pl