woman-1759758_1920

To tylko jesienna chandra czy już ZIMOWA DEPRESJA? Nie lekceważ symptomów.

Kiedy lato odchodzi w niepamięć …a często zdarza się to bardzo niespodziewanie, łatwo popaść nam w jesienną chandrę. Dlaczego tak      jest?

 

Głównie za sprawą mniejszej ilości słońca. Naprawdę !!! dużo mniejszej ilości!!!


Jesienią i zimą słońca jest 2 do 3 razy mniej niż na wiosnę a 100 razy mniej niż latem. My natomiast jesteśmy uzależnieni od witaminy słońca. Dokładnie mowa tutaj o witaminie D, która właśnie dzięki słonecznym

promieniom produkuje się w naszym organizmie. Powoduje ona, że wzrasta nasza odporność, pomaga w przyswajaniu wapna i chroni nasze kości. Przede wszystkim jednak poprawia nasze samopoczucie. Bez witaminy D jesteśmy bardziej podatni na przeziębienia, a kości są bardziej podatne na złamania.

Są też podzielone zdania na temat wpływu witaminy D na samopoczucie psychiczne. Jednak wynika to tylko z nieodpowiednio dużej ilości przeprowadzonych badań. Ja wierzę jednak, że jeśli coś sprawia, że czujemy się lepiej, to na pewno ma wpływ także na naszą psychikę.

Ponieważ tak mało witaminy D dostarczamy sobie w zimę ze słońca należy pamiętać, by dostarczać ją sobie w inny sposób. Wyjątkowo ważne, by spożywać posiłki z wysoką jej zawartością. Gdzie znajdziemy dużo witaminy D? Choćby tutaj:

  • ryby (Matyjas, makrela, śledź,          węgorz)
  • awokado
  • borówki
  • masło
  • śmietana
  • wątróbka

Jesienna chandra nie minie jednak przez samo zabezpieczanie organizmu dodatkową witaminą D. Z powodu mniejszej ilości słońca spada też produkcja serotoniny w organizmie. Jak wiadomo jest to hormon szczęścia. Stajemy się więc bardziej apatyczni, podatni na smutek, rozdrażnienie. Oczywiście zażywając witaminę D , starając się rozruszać swój organizm z zimowego letargu, może udać nam się wygrać ze złym samopoczuciem. Co, jednak jeśli nasze złe samopoczucie będzie powtarzało się przez co najmniej dwa tygodnie? Należy zwrócić się do lekarza. Może to być depresja sezonowa.

Nasz organizm funkcjonuje trochę jak pory roku. Na wiosnę się budzi, rozkwita. Latem jest pełen energii i zaangażowania. Jesienią powoli zasypia i osłabia się, a zimą wegetuje. Ta wegetacja, uspokojenie organizmu nie musi być zła. Może być wyciszająca jak odpoczynek po ciężkim dniu. Nie może jednak utrzymywać się długo, bo wtedy może być to groźne.

Jeśli przez przynajmniej dwa tygodnie czujemy się non stop smutni, lękamy się, jesteśmy drażliwi, czujemy bezradność, przygnębienie czy też mamy zwiększony apetyt na słodycze, zwiększoną senność, a zarazem osłabiony pociąg seksualny to powinniśmy zwrócić się o pomoc do specjalisty.

Można powiedzieć, skoro organizm funkcjonuje jak pory roku to przecież to przebudzenie, ta wiosna, sama nadejdzie. Jednak niestety to nie tak. Ponieważ nawet zima ma ładniejsze, słoneczne dni, kiedy chętnie wychodzimy ulepić bałwana przy słonecznym     przymrozku. W depresji nie ma takich dni, gdy jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Nic nie cieszy, jak    powinno.

Czy jakoś możemy zapobiec depresji?

  • Po pierwsze, asertywnością. Nie zawsze musimy zgadzać się na nadgodziny, na wielogodzinne rozmowy z przyjaciółką o jej problemach. Czasem warto powiedzieć nie, znaleźć czas na własny odpoczynek.
  • Po drugie, jeśli czujemy, że coś bardzo nas zdenerwowało, warto nie tłumić tego w sobie. Naprawdę, lepiej rozbić talerz w kuchni niż pozwolić by emocje tykały w nas jak zegarowa bomba.
  • Po trzecie bądź sobą. Nikt nie musi dopasowywać się do reszty. Albo lubią Cię taką, jaką jesteś, albo nie są Ciebie warci.
  • Po czwarte, jeśli znalazłaś czas, na odpoczynek potem znajdź też czas na rozrywkę. Siedzenie cały dzień w domu nie poprawi Ci nastroju.
  • Po piąte naucz się zadawać sobie sama pytania takie, jakie zadawałby Ci psychoterapeuta. Jak się dziś czuję, czego pragnę, czego nie chcę zrobić i na co sobie nie pozwolę.
  • Po szóste odnajdź swoje hobby i znajdź na nie czas. Nie ma osób, które niczym się nie interesują. Jeśli wydaje Ci się , że należysz do tego grona, to znaczy, że jeszcze nie odnalazłaś co Cię „kręci’’.

Na sam koniec pamiętaj, jeśli jednak dopadnie Cię zimowa depresja, skorzystaj z pomocy specjalisty. Leczona zimowa depresja może skończyć się na zimie. Nie leczona może ciągnąć się dużo dłużej.

Text Gabinet Psychoterapii Pola Szarwiło – Węgielska

woman-1759758_1920

UDOSTĘPNIJ TEN WPIS

Share on facebook
Share on twitter

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej.