Anna Tarnowska Magnolia B

Magnolie Biznesu -Laureatki

ANNA TARNOWSKA – ARTYSTKA MENADŻER

Zwykle moje biogramy na stronach internetowych rozpoczynają się słowami: chórmistrz, dyrygent, pedagog, menadżer, animator kultury. I tak rzeczywiście jest. Z jednej strony moja działalność zawodowa to praca artystyczna w zakresie prowadzenia chórów i zespołów wokalnych oraz ściśle związana z tym profesja pedagogiczna. Każdy dyrygent jednak musi być również menadżerem. U mnie funkcja osoby zarządzającej nabrała jeszcze bardziej profesjonalnego wymiaru, kiedy byłam chociażby kierownikiem chóru w Operze Śląskiej, jak i obecnie. Od 10 lat bowiem jestem dyrektorem Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia. Artystyczny aspekt mojej profesji dotyczy nie tylko przygotowywania chóru i występowania na koncertach. Miałam bowiem to niebywałe szczęście poznać różny rodzaj teatru od środka.

Wzbogaciło to ogromnie moje doświadczenie zawodowe, które teraz wykorzystuję w codziennej działalności. Zwykle te epizody nie pojawiają się w moim zawodowym CV, dlatego też opiszę je w skrócie. Pierwsza taka niezwykła teatralna przygoda miała miejsce zaraz po maturze, kiedy byłam w ostatniej klasie szkoły muzycznej II stopnia. Zaproponowano mi wówczas rolę śpiewaną w spektaklu „Panna Tutli – Putli” w Teatrze Polskim. Niesamowite było to, że występowały w tym przedstawieniu: Ewa Bem, której towarzyszył zespół instrumentalny Jagodziński Trio oraz Ewa Kabsa – szczecińska wokalistka. Być na jednej scenie z tak znamienitą gwiazdą polskiej estrady to było nadzwyczajne przeżycie i doświadczenie. Następnie nastały lata współpracy z Teatrem Lalek Pleciuga – nagrywałam partie wokalne do przedstawień bajkowych, jak również przygotowywałam wokalnie aktorów do piosenek. Od 2003 r. byłam chórmistrzem w Operze Śląskiej. I tam moją rolą było nie tylko przygotowywanie chóru do inscenizacji dzieł operowych. Udało mi się też zaistnieć artystycznie na scenie: w operach Aida i Nabucco oraz w operetce Wesoła Wdówka. Zwłaszcza ta ostania to była iście ekscytująca kreacja – grałam gryzetkę Margot. Fantastyczne kostiumy autorstwa Barbary Kędzierskiej, sprawiły, że ja i moje dziewczyny z chóru czułyśmy się jak prawdziwie artystki na prawdziwej scenie operowej. Tak zresztą było.

W 2010 roku wróciłam do Szczecina, aby kontynuować działalność pedagogiczną w powstałej właśnie  Akademii Sztuki. Od tego czasu artystyczny wymiar przeplata się płynnie z zarządzaniem w sferze kultury i edukacji. Realizuję się jako dyrektor szkoły muzycznej, kurator Akademii Chóralnej  Śpiewająca Polska, czerpię radość prowadząc Chór Gioia di Canto. Ostatnio udało mi się zebrać panie ciężarne tworząc Nadzwyczajny Chór Żeński Nove Mesi. Są one świadome, że dziecko słyszy ich głos już od 20 tygodnia i chcą zadbać o to, aby był on artystycznie piękny. 

Magnolia Biznesu za rok 2020 w kategorii Sztuka i Kultura to ukoronowanie mojej dotychczasowej aktywności. To dla mnie ogromnie ważne wyróżnienie dające energię i motywację do dalszych działań, a także utwierdzające w przekonaniu, że to co robię ma sens dla innych i jest innym potrzebne.    

UDOSTĘPNIJ TEN WPIS

Share on facebook
Share on twitter

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej.