eagle-1009771_1920

Patriotyzm  relikt przeszłości czy ukryty zasób?

Swoje sierpniowe przemyślenia chciałbym poświęcić patriotyzmowi. Sierpień jest szczególnym miesiąc zważywszy na jeden z naszych największych zrywów niepodległościowych – Powstanie Warszawskie. Jedno z największych wydarzeń nowożytnej historii Polski.  Okupione ponad 300 tysiącami istnień ludzkich, w większości ludzi młodych i walczących dzieci. Budzące do dziś kontrowersje zarówno co do zasadności wybuchu jak i wywołanych przez niego skutków militarnych.

W dobie powszechnego pędu na wszystkim czego nie można dogonić, zapominamy o sprawach fundamentalnych. O naszych korzeniach, ludziach którzy oddali swoje życie dla przyszłych pokoleń.

Dziś, w XXI wieku żyjemy w warunkach dobrobytu, który stał się dla nas tak naturalny jak otaczające nas powietrze. Nikt z nas wychodząc z domu nie obawia się o życie swoje i bliskich. Rodzimy się, wychowujemy  następne pokolenia w czasach pokoju. Czy jednak nie jesteśmy zbyt zapatrzeni w siebie ? Czy nie powinniśmy zachować pamięci o tamtych ludziach i wydarzeniach nie tylko przy okazji doniosłych rocznic ?

Z perspektywy obecnych czasów trudno sobie wyobrazić życie bez bieżącej wody i środków higieny, a co dopiero walkę o przetrwanie każdego dnia. Czy wyobrażasz sobie ogrom tragedii tamtych czasów kiedy całe rodziny traciły życie w imię ideologii chorego człowieka ?

Niestety i dziś są miejsca, w których odbywają się gry interesów możnych tego świata. Wojny i konflikty, które od zawsze mają jedno podłoże – władzę i pieniądze. Miejsca, w których podobnie jak kiedyś nad Wisłą dziś giną ludzie.

Dlatego zapraszam Ciebie do refleksji. Pomyśl, czy  zatrzymałeś się w tym szczególnym dniu 1.08 o godz. 17.00 kiedy na ulicach stały samochody i wyły syreny we wszystkich miastach?  Poświęciłeś tą jedną minutę w roku na zastanowienie się czym dzisiaj dla Ciebie jest patriotyzm? Czy z dzisiejszej perspektywy wydaje się już jedynie reliktem przeszłości, okazją to patetycznych imprez organizowanych dla polityków wszelkich opcji czy może ukrytym zasobem naszego społeczeństwa?

Jedno jest pewne. Zarówno kiedyś jak i dziś pod każdą szerokością geograficzną matki opłakują swoje dzieci w tym samym języku.

 

Piotr Otto Life Progress

UDOSTĘPNIJ TEN WPIS

Share on facebook
Share on twitter

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej.