book-691407_1280

Wino i… literatura

Nie uważam się za znawcę literatury, ale za jej miłośnika to i owszem. A ponieważ bardzo poruszyła mnie informacja o przyznaniu Nagrody Nobla Pani Oldze Tokarczuk, to chciałbym podzielić się kilkoma moimi spostrzeżeniami związanymi z tym wydarzeniem.

Ale spokojnie, nie będę dokonywał tutaj jakiejś analizy czy oceny twórczości pisarki, bo chociaż co nieco z dzieł
Pani Tokarczuk przeczytałem, to kimże jestem, żeby to robić. Nawet w dziedzinie gdzie czuję
się w pewnym sensie ekspertem (winiarstwo), kiedy prowadzę warsztaty dla tych, którzy nie
są, a chcieliby zostać wtajemniczeni w pewne niuanse z winem związane, nigdy nie narzucam
swojego punktu widzenia.

Szanuję różniącą przecież ludzi wrażliwość na bodźce zewnętrzne.

Już czuję to oburzenie wielu z Was! Jak można porównywać literaturę i wino? No przecież nie
porównuję, chcę tylko powiedzieć, że odbiór i ocena literatury jest z pewnością uzależniona
od naszej indywidualnej wrażliwości na przekazywane tą drogą treści oraz na formę, w jakiej
autor zdecydował się te treści przekazać, tak jak ocena wina zależy od naszej wrażliwości na
choćby smaki i zapachy. Ale może jednak jest coś jeszcze co łączy literaturę i wino? Owszem,
w moim przypadku (i polecam gorąco każdemu), kiedy wygospodaruję jakąś chwilę tylko dla
siebie, do pełni szczęścia potrzebuję: dobrej książki, kieliszka przyzwoitego wina i wygodnego
fotela. Muszę przyznać, że w czasie mijających Świąt, przetestowałem następujący zestaw:
fotel ten co zawsze, „Bieguni” Pani Olgi Tokarczuk i kilka rodzajów (bo lektura zajęła mi kilka
wieczorów) Tempranillo z Ribera del Duero. Iście królewska uczta! No ale nie o tym chciałem pisać.

Zainspirowany informacją o tegorocznych Noblach z literatury (były jakby dwa, bo jeden za ubiegły rok), pokusiłem się o pewną analizę.

W historii przyznano Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury stu szesnastu twórcom, w tym pięciorgu
Polakom (Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska i Olga
Tokarczuk. Właściwie to sześciorgu, bo dla mnie Isaac Bashevis Singer, to też polski pisarz,
mimo, iż pisał w jidysz, a część życia spędził w Stanach Zjednoczonych. Co to oznacza? Ano
tyle, że w polskie ręce Nagroda Nobla w dziedzinie literatury wpada średnio raz na niecałe 20
lat!!! Jak by nie patrzeć i jakie kryterium by nie zastosować (ilość państw, liczba ludności) to
jesteśmy w tej dziedzinie nadreprezentowani. O ile gorzej nam idzie z naukami ścisłymi, to w
dziedzinie kultury jesteśmy bezkonkurencyjni!!! Nie bardzo tylko rozumiem, skąd się to bierze..
Bo dla kraju, z którego pochodzi nagrodzony twórca, to olbrzymia promocja. Promocja bardziej
skuteczna, niż wiele innych, podejmowanych przez różnego rodzaju fundacje marnotrawiące
tylko nasze publiczne pieniądze. Dla Ministra Kultury takiego kraju, to dar z niebios!

Na ogół nie siał, nie orał, a ma szanse zebrać świetne żniwo i podpiąć się pod nie swój talent i
sukces!

To olbrzymie święto, którego ogień należałoby podsycać, aby trwało jak najdłużej. Ale nie w Polsce! Ot kolejny sukces, jakbyśmy Nagrody Nobla otrzymywali bez mała co tydzień. Niektórzy politycy odpowiedzialni za kulturę z trudem tłumili w swoich głosach nutkę dezaprobaty dla decyzji Komitetu Noblowskiego. Kto i jak bardzo się przy tej okazji skompromitował nie będę pisał, bo po co. Każdy kto choć trochę interesuje się kulturą doskonale wie kogo mam na myśli. Jakieś wnioski na przyszłość? Jasne. Warto, żeby kulturą zajmowali się ludzie kompetentni,
ludzie którzy się na tej kulturze znają. A poza tym ci, którzy na twórcę i jego dzieło nie będą patrzeć przez pryzmat swoich poglądów politycznych, ani przez pryzmat aktualnego
zapotrzebowania ekipy rządzącej. Bez względu na to co to za ekipa!

P.S.
Mój ostatni artykuł miał zachęcać do wzięcia udziału w pewnym wydarzeniu, które miało
miejsce w listopadzie, a ukazał się z miesięcznym opóźnieniem – w grudniu. Na szczęście
wydarzenie to, z winem związane, jest wydarzeniem corocznym, więc będzie okazja powrotu
do tematu.

Mariusz Jóźwiak ESDOR

UDOSTĘPNIJ TEN WPIS

Share on facebook
Share on twitter

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej.